Kalendarium wydarzeń na Wybrzezu Gdańskim w grudniu 1970r.

11 grudnia - piątek - Warszawa

Biuro polityczne KC PZPR rozparzyła projekt uchwały Rady Ministrów o zmianie cen detalicznych . Jedynym uczestnikiem posiedzenia Biura Politycznego, który zgłosił zasadnicze zastrzeżenia i wątpliwości do całej operacji był Stefan Jędruchowski - wskazując na brak rozeznania co do skutków społecznych podwyżki cen. Na pytanie skierowane przez Władysława Gomułkę do Edwarda Gierka: "jaka będzie postawa klasy robotniczej - padła odpowiedz - będzie ciężko , ale damy sobie radę". Jak relacjonuje Stefan Jędruchowski autorem pomysłu , by podwyżki wprowadzić przed świętami był podobno Józef Cyrankiewicz. Biuro Polityczne zatwierdziło projekt i wystosowało do wszystkich Podstawowych Organizacji Partyjnych PZPR list, objaśniający konieczność wprowadzenia podwyżki cen.

12 grudnia - sobota - Gdańsk - 16.00

List Biura Politycznego odczytano na zebraniach partyjnych w zakładach pracy i instytucjach województwa gdańskiego. Już pierwsze sygnały z zebrań wykazywały na bardzo negatywny odbiór zawartej w liście argumentacji. W Stoczni Gdańskiej im. Lenina odbywają się zebrania POP PZPR , których podstawowym tematem jest zmiana cen. W otwartym zebraniu POP na wydziale K - 3 uczestniczy członek Biura Politycznego KC PZPR , wiceprezes Rady Ministrów Stanisław Kociołek , należy do organizacji partyjnej tego wydziału. Uczestniczyło w nim około 3000 robotników. Na przekazaną przez St. Kociołka wiadomość o zmianie cen sala reaguje protestami. Po ostrej replice St. Kociołka spotkanie kończy się wrzawą. Robotnicy nocnej zmiany nie podjęli pracy. Już w nocy z soboty na niedzielę przyłączyła się część dokerów portu gdańskiego.

Warszawa - 20.00

Za pośrednictwem radia i telewizji Władysław Gomułka ,1 sekretarz KC PZPR informuje społeczeństwo o powziętych przez Biuro Polityczne KC, Rade Ministrów decyzjach w sprawie zmian cen detalicznych.

13 grudnia - niedziela

Prasa codzienna opublikowała komunikat o podwyżkach cen detalicznych. Równocześnie środki przekazu relacjonują streszczenie stanowiska Prezydium i Komitetu Wykonawczego Centralnej Rady Związków Zawodowych, które na posiedzeniu 12 grudnia zaaprobowały podwyżki tłumacząc ich nieuchronność niekorzystnymi w ciągu dwóch lat warunkami pracy w rolnictwie, a także niełatwą sytuację w handlu zagranicznym . Ze względu na okres przedświąteczny była to niedziela handlowa. W sklepach sprzedawano towar już po wyższych cenach.

14 grudnia - poniedziałek - Gdańsk 5.00

W Stoczni Gdańskiej im. Lenina odbywa się narada aktywu partyjnego i gospodarczego, na której omówiono aktualną sytuację i zadania z niej wynikające . Zalecono aktywowi partyjnemu podjęcie rozmów z załoga i członkami partii , zmierzających do rozładowania sytuacji.

7.00

Pracownicy wydziałów S -4, W - 3 Stoczni Gdańskiej gromadzą się przy swoich stanowiskach pracy . Załoga W - 3 udaje się przed siedziby dyrekcji stoczni.

9.00

KW PZPR w otrzymała informację z KZ PZPR Stoczni Gdańskiej o przerwie w pracy na wydziale S - 4.

9.10

O powyższym KW PZPR powiadamia KC PZPR.

9.30

Kolejny meldunek KW PZPR do KC PZPR o rozwoju sytuacji w Stoczni Gdańskiej.

9.45

Przed budynkiem dyrekcji stoczni gdańskiej gromadzi się tłum liczący ponad 3 000 osób. W czasie tego wiecu domagano się cofnięcia podwyżki cen , regulacji systemu płac, a zwłaszcza zasad obliczania premii , żądano również osunięcia rządzącej ekipy od władzy (padały nazwiska Gomułki, Cyrankiewicza, Moczara i Kociołka) . Obecny na tym wiecu dyrektor Stoczni Stanisław Żaczek oświadczył zebranym że czuje się niekompetentny wobec żądań . Temperatura nastrojów rośnie . Zebrani domagają się rozmów z I sekretarzem KW PZPR w Gdańsku.

Elbląg - 11.00

Narada sekretarzy organizacji partyjnych większych zakładów pracy miasta. Omówiono aktualną sytuacją polityczną na Wybrzeżu.

Gdańsk - 11.05

Z bramy nr.2 Stoczni Gdańskiej wychodzi pochód liczący około tysiąc stoczniowców. Zatrzymuje się przed gmachem KW PZPR. Na okolicznych skwerach zbiera się tłum gapiów. Trzon demonstracji stanowią ludzie w roboczych drelichach i stoczniowych kaskach , oznakowanych : W - 3 , W - 2. Większość stoi milcząc . Część śpiewa Międzynarodówkę , hymn Gwardii Ludowej, słychać okrzyki .Wobec nieobecności I sekretarza KW PZPR Alojzego Karkoszki, który jest w Warszawie na VI Plenum KC PZPR, u wejścia do gmachu pojawia się sekretarz ds. organizacyjnych KW Zenon Jundziłł. W ciżbie i przepychaniu głos jego słychać tylko w pobliżu. Wkrótce pod gmach KW podjeżdża radiowóz. Pierwsze słowa Z. Jundziłła kwitują gwizdy. Narasta napięcie. Do gmachu KW wchodzi delegacja robotników. Po chwili, w tłumie szerzy się pogłoska o aresztowaniu delegacji znajdującej się w KW. Przez megafony opanowanego radiowozu demonstranci żądają uwolnienia aresztowanych delegatów. Ogłoszono, iż wtorek 15 grudnia będzie dniem strajku powszechnego. Zapowiedziano, że jeszcze w dniu dzisiejszym o godz.16.00 odbędzie się pod KW PZPR wiec.

Warszawa

Uczestniczący w obradach KC PZPR Alojzy Karkoszka, i sekretarz KW PZPR został powiadomiony o przerwaniu pracy na wydziałach S-4 i S-3 Stoczni Gdańskiej. W oparciu o uzyskane informacje St. Kociołek, Wł. Stażewski, A. Karkoszka, F. Kaim, E. Babiuch postanawiają wyjechać do Gdańska. St. Kociołek w rozmowie telefonicznej z dyrektorem naczelnym stoczni uzyskuje dodatkowe informacje o aktualnej sytuacji w SG im. Lenina.

11.00

O swym przyjeździe St. Kociołek, A. Karkoszka, Wł. Stażewski, F. Kaim, J. Pieńkowski powiadamiają Wł. Gomułkę, któremu St. Kociołek składa notatkę o sytuacji w Gdańsku wraz z propozycją kierunków działania.

12.00

Z Warszawy odlatują samolotem do Gdańska: członek Biura Politycznego, wicepremier St. Kociołek, I sekretarz KW PZPR w Gdańsku A. Karkoszka, minister Przemysłu Ciężkiego F. Kaim, I sekretarz KW PZPR stoczni Gdańskiej im. Lenina J. Pieńkowski, sekretarz KW PZPR w Gdańsku Wł. Stażewski. W czasie lotu ustalono, że F. Kaim, J. Pieńkowski z lotniska udają się do stoczni, natomiast St. Kociołek, A. Karkoszka i Wł. Stażewski do gmachu KW PZPR. Przybywają oni do Gdańska nie mając żadnych, dodatkowych uprawnień ani szczególnej instrukcji. W tym samym czasie wiadomość o strajku i demonstracji ulicznej w Gdańsku przekazano członkom prezydium VI Plenum KC. Do końca obrad o wybuchu zajść na Wybrzeżu Gdańskim nie poinformowano oficjalnie członków Komitetu Centralnego.

Gdańsk - 12.20

Opanowany przez demonstrantów radiowóz pcha kilkadziesiąt osób. Za nim formuje się pochód , zmierzając ku Stoczni Gdańskiej. Droga jego wiedzie dalej ulicą Jana z Kolna od Stoczni Północnej. Przez megafon wzywa się do przerwania pracy i udziału w wiecu przed gmachem KW o godzinie 16.00, a także do strajku i uczestnictwa w manifestacji we wtorek o godzinie 7.00.

13.00

Do Stoczni Gdańskiej przybywa F. Kaim oraz J. Pieńkowski. Zebrani w gmachu dyrekcji: dyrektorzy, sekretarze KZ PZPR, przewodniczący Rady Robotniczej, Rady Zakładowej i ZZ ZMS informują przybyłych o dotychczasowym przebiegu wydarzeń.

13.15

Liczna grupa demonstrantów wyważając bramę przechodzi na teren Stoczni Północnej. Załoga stoczni na apel radiowozu nie reaguje. Tylko nieliczni robotnicy tego zakładu przyłączają się do pochodu.

13.45

Część demonstrantów ulicami Marynarki Polskiej i Kliniczną udaje się w Kierunku Politechniki Gdańskie.

14.10

Demonstranci wyważają bramę Politechniki Gdańskiej. Na spotkanie wyszli im, rektor Janusz Staliński i I sekretarz KU PZPR Zdzisław Przewłócki. Kilkaset osób wchodzi do budynku PG, nawołując studentów do wyjścia na ulicę. Apele nie przyniosły oczekiwanego skutku.

14.50

Opuszczając Politechnikę Gdańską grupa około300 demonstrantów udaje się przed Rozgłośnię Polskiego Radia, inni do akademików PG przy uli. Wyspiańskiego. Do Gdańska przybywa gen. Henryk Słabczyk obejmując kierownictwo nad siłami MSW.

15.05

Demonstranci - pod groźbą dewastacji - żądają od dyżurnego technika w gdańskiej rozgłośni radiowej uruchomienia nadajników dla nadania apelu do pracujących w kraju. Technik kieruje delegację manifestujących do zastępcy redaktora naczelnego Tadeusza Wierzbanowskiego. Stanowczość i rozsądne słowa skutkują. Delegaci odstępują od zamiaru.

15.30

Demonstranci opuszczają rozgłośnię radiową we Wrzeszczu udając się do centrum miasta. Pochód rozrasta się do kilku tysięcy ludzi . Dołączają doń przechodnie, zwłaszcza młodzież.

15.55

W rejonie mostu Błędnik następuje pierwsze starcie demonstrujących z milicją. Wezwania sił porządkowych do rozejścia się nie odnosiły skutku. Blokująca przejście do centrum tyraliera zmotoryzowanego odwodu MO jest zbyt słaba, by powstrzymać opór prawie 3-tysięcznego tłumu. Czoło pochodu, napierając na tyralierę coraz częściej sięgało po kamienie torując sobie drogę sprzed dworca PKP Gdańsk-Główny do gmachu KW PZPR.

16.00

Demonstranci zachowują się agresywnie wobec sił porządkowych. Podjęto decyzję o użyciu pałek i środków obronnych.

16.20

W rejonie I portu stoczni Gdańsk ponad 200 robotników opuściło stanowiska pracy i udało się w kierunku centrum.

17.15

Manifestanci docierają na Targ Drzewny pod Dom Prasy, gdzie wznoszą okrzyki "chleba", "prasa kłamie" i inne. W Domu Prasy, Teatrze "Wybrzeże", budynkach bankowych kamieniami powybijano szyby. Kordon milicji blokuje Podwale Staromiejskie powstrzymując bardziej agresywne grupy demonstrantów. Milicja użyła do rozproszenia tłumu armatek wodnych, który wraca przed gmach KW PZPR.

17.40

Manifestanci spod KW PZPR zostają rozproszeni przez oddziały MO. Zasadnicza grupa demonstrantów przemieszcza się w rejon ulicy Rajskiej i Heweliusza. Tam rozpoczyna się demonstracja i grabież sklepów.

17.55

Rozproszeni w Śródmieściu demonstranci grupują się ponownie i zaczynają wznosić barykady. Niektórzy z nich wykorzystując sytuację demolują sklepy, rozkradają towary i niszczą pojazdy mechaniczne.

18.15

Następuje kolejny atak na gmach Komitet u Wojewódzkiego PZPR . Dwukrotnie grupa młodych mężczyzn próbuje podpalić budynek. Udaje się spalić urządzenia drukarni . Do obrony gmachu KW przybywają oddziały MO i wojska. Tłum przesunął się na skwer przed dworcem na Węzeł Piastowski , wybijając po drodze szyby w kawiarni "Monopol'. Wezwania sił porządkowych do rozejścia nie skutkują , nie pomaga użycie gazów łzawiących i petard . Demonstranci nacierają nadal. Na skrzyżowaniu ul. Heweliusza i ul. Rajskiej płonie wielki stos. Od strony stoczni gdańskiej nadjeżdża wóz straży pożarnej . Grupa młodych ludzi opanowawszy wóz kieruje go na płonący stos. Wybucha zbiornik z benzyną podsycając ogień. Na parkingu przed hotelem "Monopol" podpalono dwa autobusy . Podczas zajść przed gdańskim dworcem głównym PKP rozbito kiosk "Ruchu" obok przychodni kolejowej, a następnie podłożono ogień. Po przeciwnej stronie płonie kiosk spółdzielni "Przodownik" . Rozbito sklep "Kobry" , sklep odzieżowy na ul. Heweliusza i "Delikatesy".

19.00

Grupa około 2000 osób przybywa na dziedziniec Politechniki Gdańskiej , a potem udaje się do kilku domów akademickich nawołując studentów do poparcia strajku generalnego, we wtorek 15 grudnia. Na wniosek władz wojewódzkich zaaprobowany przez prezesa Rady Ministrów PRL , dla ochrony gmachu KW PZPR wprowadzono do niego 160 żołnierzy z miejscowej jednostki wojsk wewnętrznych . W godzinach wieczornych przed kamerami gdańskiej telewizji wystąpił przewodniczący Prezydium WRN Tadeusz Bejm . Apeluje o rozsadek, rozwagę, zwraca się do robotników, by chronili odbudowany własnym trudem Gdańsk . Zwraca się o społeczną pomoc izolowania grup niszczycielskich.

21.00

Dworzec PKP Gdańsk Główny . Tłum demoluje pomieszczenia kolejowe , zrywa płyty chodnikowe z peronów , przy pomocy których blokuje tory uniemożliwiając ruch pociągów. Siły porządkowe PKP i MO przystępują do rozpraszania demonstrantów, które ukończono ok. 22.00.

22.25

Za wiedzą I sekretarz KC PZPR Władysława Gomułki przybywają do Gdańska członkowie Biura Politycznego KC PZPR : Zenon Kliszko , sekretarz KC, Ignacy Loga - Sowiński, przewodniczący CRZZ oraz z polecenia I sekretarza KC gen. Grzegorz Korczyński, wiceminister Obrony Narodowej . W godzinach wieczornych odbyła się narady aktywu partyjnego w KW i KD PZPR , w których uczestniczyli m. In. Sekretarz KZ .W mieście przeprowadzono aresztowania i przygotowano blokadę komunikacyjną i telekomunikacyjną.

Elbląg - 24.00

Na murach miasta pojawiły się hasła polityczne o charakterze antyustrojowym .

W pierwszym dniu wydarzeń w Gdańsku :
raniono 99 milicjantów, w tym 5 ciężko;
w Akademii Medycznej w Gdańsku udzielono pomocy 19 osobom, spośród których 16 pozostawiono w szpitalu;
spalono 2 kioski Ruchu " ;
spalono 7 samochodów w tym 3 milicyjne;
uszkodzono 1 samochód bojowy;
zdemolowano 16 sklepów z czego 10 ograbiono.

15 grudnia - -wtorek - Gdańsk- 0.45

W porcie gdańskim strajk , nie pracują rejony I i II, do pracy nie wyszła również część robotników rejonu III. Na nadbrzeżu przeładunkowym węgla i rudy trwa normalna praca.

1.10

Z poszczególnych rejonów portu gdańskiego nadchodzą wiadomości, że zgromadzeni w świetlicy robotnicy odmawiają przystąpienia do pracy i zapowiadają strajk generalny na godz.7.00

4.20

Portowcy strajkują . W rozmowach z robotnikami uczestniczą dyrektorzy gdańskiego portu. Dokerzy odmawiają jednak podjęcia pracy uzasadniając to solidarnością ze strajkującymi. Z upływem czasu mnożą się przypadki zmuszania solidaryzujących się do porzucania pracy.

6.00

W Stoczni Gdańskiej, Stoczni Północnej , Gdańskiej Stoczni Remontowej robotnicy przyszli do pracy , ale jej nie podjęli . Pracują m. in. Zakłady Mechaniki Precyzyjnej "Bimet" , Fabryka Mebli Okrętowych , węzeł PKP w Gdańsku, "Elmor" i "Hydroster".

6.30 - Gdynia

Około 90% załogi Stoczni im. Komuny Paryskiej udaje się na swoje stanowiska pracy . 60 % podjęło pracę . Na wydziale "N" pracy nie podjęto , a z wydziału "S" część robotników udała się do wydziału kadłubów . W ośrodku kadłubowym tworzą się coraz liczniejsze grupy , komentujące aktualną sytuację , podwyżkę cen i żądają zwołania wiecu.

6.40 - Gdańsk

600 pracowników wydziału K - 3 Stoczni Gdańskiej udaje się pod budynek dyrekcji. Przybywa tam również załoga zakładu C oraz wydziału K - 2. W Gdańskiej "Blaszance" 200 osób nie podejmuje pracy. W zakładzie nr1 Gdańskiej Fabryki Mebli 600 osób nie przystąpiło do pracy.

6.45

Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego w Gdańsku - Przeróbce opuszcza grupa 1000 osób . przed budynkiem dyrekcji Stoczni Gdańskiej zbiera się ponad 1500 ludzi .Dołącza wydział K-2 . Do zebranych usiłuje przemówić I sekretarz KZ PZPR Jerzy Pieńkowski . Wołania o przybycie władz wojewódzkich , gwizdy, uniemożliwiają kontynuowanie wiecu. W tłumie pojawiają się żądania by uwolnić zatrzymanych w dniu wczorajszym. Grożono że w przeciwnym razie robotnicy sami ich odbiją . W Gdańskiej Stoczni Remontowej załoga gromadzi się przed dyrekcja , dążąc do połączenia się ze strajkującymi w Stoczni Gdańskiej. Nie wysłuchano apelu dyrekcji stoczni.

6.50

Przed bramę Stoczni Północnej przybywa grupa robotników , agitują oni na rzecz strajku powszechnego. W ZNTK wiecuje część załogi. Wiecowano w zakładzie nr 1 "Hydrosteru". W zarządzie Portu Gdańsk pracy nie podjęto, panuje napięta atmosfera.

7.00

Przed budynkiem Stoczni Gdańskiej zgromadzenie liczy już 3000 osób. Rusza pochód do centrum miasta. Dołączają do niego , w okolicy gdańskiego dworca głównego , przechodnie. W Fabryce Mebli we Wrzeszczu na dziedzińcu zebrało się 500 pracowników zamierzających wyjść na ulice i zapowiadając marsz pod KW PZPR . Z Zakładów Futrzarskich przy ulicy Łąkowej wyszło około 100 pracowników , kierując się pod gmach komitetu wojewódzkiego PZPR.

7.00 - Gdynia

Pod halą GO - 8 przy wydziale K-2 rozpoczął się wiec. Krzyczano "chcemy chleba", "żądamy starych cen", "żądamy podwyżki zarobków". Grupy młodych robotników wywierają presje na tych , którzy usiłują podjąć prace na statkach i warsztatach. W pracujących stoczniowców rzucano kamienie i kawałki blach.

7.15

Wiec pod halą GO - 8 w stoczni im .Komuny Paryskiej powiększa się . Formuje się pochód. Prawie 800 osób wyrusza drogą obok dyrekcji i wydziału K - 4 do bramy głównej . przeważającą część pochodu stanowią młodzi robotnicy. Starsi stoczniowcy zajmują postaw wyczekującą . Połowa załogi próbuje pracować nadal (m.in. na wydziale K - 1 , K - 4 ,M, D, HM).

7.15 - Gdańsk

Czołówka pochodu ze Stoczni Gdańskiej zbliża się do gmachu KW, poprzestając na kilku okrzykach , kieruje się pod budynek Komendy Miejskiej MO i Prezydium MRN przy ul. Świerczewskiego . tłum przystępuje do szturmowania budynków KM MO o PMRN . W tym czasie zarządzono ewakuacje pracowników z gmachu KW. W budynku pozostało jedynie 7 pracowników politycznych , 2 robotników warsztatów KW i grupa żołnierzy.

7.25 - Gdynia

Pochód udaje się pod Radę Zakładową stoczni . Po drodze dołączają do niego robotnicy z innych wydziałów . przy bramie pochód liczy około 2500 robotników, z czego około 1500 wyruszyło do miasta. Pozostali grupują się pod bramą główną stoczni im. Komuny Paryskiej.

7.30 - Gdańsk

Słabą tyralierę milicji tłum spycha w głąb ul. Świerczewskiego . część z cofających się milicjantów chroni się w gmachu KM MO, a część w budynku MRN . pozostali wycofują się w głąb ulicy . Za gmachem sądów , całą szerokość ul . Kartuskiej zajmuje zwarty tłum , blokując dostęp do tego rejonu. Grupa milicjantów wycofując się kieruje w zaułek ul. Strzeleckiej. Manifestanci pragną uwolnić aresztowanych poprzedniego dnia robotników . Kilkutysięczny tłum atakuje budynek Komendy Miejskiej MO . Robotnicy byli uzbrojeni w żelazne pręty i butelki z benzyną, niektórzy mieli własnoręcznie sporządzone tarcze. Za broń służyły też wyrwane z bruku kamienie . Manifestanci szturmują wejście i parterowe okna pomieszczeń Wydziału Ruchu Drogowego KM MO. Część z nich próbuje rozbić obite blachą wrota bramy wjazdowej na podwórze . Na parkingu przed budynkiem stało 6 milicyjnych radiowozów i 3 samochody prywatne. Energicznie działa grupa podpalaczy .Padają okrzyki "wypuścić aresztowanych". Z tłumu padają pierwsze w tym wydarzeniu strzały, w wyniku których zostaje rannych 3 milicjantów. Nad miejscem starć unosi się chmura gazów łzawiących , których milicjanci użyli obok pałek i petard. Nie powstrzymało to jednak naporu manifestantów. Grupa uzbrojonych w żelazne pręty dostają się do budynku opanowując pomieszczenia na parterze. Przez okna parteru część demonstrantów wdziera się na podwórze, otwiera żelazną bramę i wpuszcza posiłki. Do muru otaczającego więzienie jest nie więcej niż 50 metrów. Pracownicy "drogówki" zajmują pozycje obronne w piętrowym budynku na podwórzu.. W ich kierunku rzucano nasycone benzyną szmaty . Milicjanci pod gradami kamieni likwidują źródło ognia. Milicjanci powstrzymują, głównie za pomocą petard napór tłumu na podwórzu. Są to chwile największego napięcia. Na ul. Świerczewskiego, przyparci do budynku KM MO milicjanci zasypywani są gradami kamieni, cegieł , śrub itp. Tłum deskami masakruje otoczonego milicjanta.

7.50 - Gdynia

Zgrupowanie przed bramą Stoczni im. Komuny Paryskiej . Przybywa dyrektor stoczni M. Tymiński , pierwszy sekretarz KZ PZPR W . Porzycki . M Tyminski odpowiada na pytania robotników , apeluje o powrót do pracy . proponuje przedłożenie dyrekcji żądań na naradach wydziałowych lub przez wybranych delegatów. Z apelem o zachowanie spokoju zwracają się - przez radiowęzeł - I sekretarz KZ PZPR i przewodniczący Rady Zakładowej SKP.

8.15

Próba wyprowadzenia zgrupowania ze stoczni do miasta nie udaje się , wychodzi ok. 200 osób. Przy bramie i budynku trwa wiec.

9.00

Zgromadzeni przy bramie zaczynają się rozchodzić .Kilkuosobowe grupy wychodzą do miasta , część pozostaje przy bramie , inni wracają do wydziałów nie podejmując pracy.

8.45 - Gdańsk

Siły milicyjne wypierają demonstrantów spod KM MO, za most na ul. Świerczewskiego. Akcja przenosi się na ul. Hucisko i Kalinowskiego . Część demonstrantów wdziera się do gmachu WRZZ. Budynek splądrowano i podpalono . Pojawiają się nowe metody walki . Młodzi ludzie zatrzymują samochody ciężarowe , kierowcom nakazują ich opuszczenie . Następnie ,któryś z nich wsiada za kierownicę , rozpędza samochód i wyskakuje kierując go w szpaler milicji. Kolejna próba kończy się tragicznie. Wyskakujący z samochodu mężczyzna uderza głową w inny porwany samochód i ginie na miejscu. Tę formę walki wykorzystano również przed gmachem KW gdzie m. in. porwano samochód załadowany ciężkimi elementami budowlanymi. . Tłum wokół budynku KW liczy już ponad 10 tyś. Osób (według innych źródeł 20 tyś . osób)' podnieconych walką , wzburzonych pierwszymi ofiarami. Z zawziętością przystępuje do ataku na gmach KW .W okolicach dworca PKP Gdańsk - Główny pojawił się słup czarnego dymu . Na placu przed ekspedycją towarową płonie 5 samochodów milicyjnych i wojskowych oraz pocztowe wózki akumulatorowe.. Z kolejki miejskiej oraz z mostu Błędnik przybywa gapiów.

9.00 - Warszawa

W sali posiedzeń Biura Politycznego KC PZPR zebrały się osoby zajmujące najważniejsze stanowiska w partii i państwie. W posiedzeniu biorą udział : I sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka , przewodniczący Rady Państwa Marian Spychalski , prezes Rady Ministrów Józef Cyrankiewicz oraz sekretarz KC PZPR Bolesław Jaszczuk , Mieczysław Moczar , Ryszard Strzelecki a także wezwani na posiedzenie : kierownik Wydziału Administracyjnego KC PZPR Stanisław Kania , minister Obrony Narodowej Wojciech Jaruzelski , minister Spraw Wewnętrznych Kazimierz Świtała oraz komendant główny Milicji Obywatelskiej Tadeusz Pietrzak. "W chwili rozpoczęcia posiedzenia - czytamy w sprawozdaniu Komisji KC PZPR powołanej do wyjaśnienia przyczyn i przebiegu konfliktów społecznych w dziejach Polski Ludowej - znane były informacje o mających miejsce w dniu poprzednim groźnych, destrukcyjnych wydarzeniach , a w szczególności o demolowaniu sklepów i rabunku mienia społecznego , niszczenia pojazdów mechanicznych , usiłowaniu podpalenia budynku KW PZPR, dewastacji dworca PKP. Wiadomo było również , że od dnia 15 grudnia wypadki rozwijają się wręcz lawinowo. Strajk rozszerzył się na port Gdański , pozostałe stocznie gdańskie i Gdyni oraz niektóre inne zakłady pracy.
Tłumne , uliczne pochody kierowały się pod Gdańską MRN, Komendę Wojewódzką MO , więzienie , a następnie na budynek KW PZPR .. Dotarły też już informacja , że z tłumu padły pierwsze strzały, w wyniku których zostało rannych 3 funkcjonariuszy MO . Jeden z funkcjonariuszy został zmasakrowany . " W tej sytuacji Wł. Gomułka podjął decyzję o użyciu broni przez siły porządkowe i wojsko . Broń miała być używana w przypadkach bezpośredniego atakowania żołnierzy i milicjantów, podpalania lub niszczenia obiektów , zagrożenia dla życia ludzi. Zasady użycia broni Wł. Gomułka określił następująco:
Po ostrzeżeniach głosem pierwszy strzał oddawać w górę , następne po 5-10 sekundach , w przypadku zbliżania się tłumu do milicjantów i żołnierzy - salwami w nogi. Decyzja ta wchodzi w życie 15 grudnia o godzinie 12.00.

9.10 - Gdynia

W stoczni chodzą grupy młodych robotników uniemożliwiając prace tam ,gdzie ona się jeszcze toczy . Około 30 proc. załogi pracuje nadal, a połowa w zasadzie nie opuszcza miejsca pracy.

9.15

Pochód ze stoczni udaje się na ul. Świętojańską, dochodzi do ul. Czołgistów , skręca na ul. Władysława IV. Zatrzymuje się przed siedzibą KM PZPR . Demonstranci domagają się rozmów z I sekretarzem KM Hugonem Malinowskim , którego nie ma w siedzibie KM.

9.50 - Warszawa

Prezes Rady Ministrów Józef Cyrankiewicz przekazał telefonicznie wiceministrowi Obrony Narodowej gen. Grzegorzowi Korczyńskiemu , przebywającemu w Gdańsku decyzję podjętą przez Wł. Gomułkę o udziale wojska i użyciu broni.

9.20- Gdańsk

Próbuje się podpalić budynek KW PZPR . Od strony parkingu , przed kościołem , do okien na parterze , w szczytowej ścianie gmachu podbiega czterech chłopców , wylewając benzynę na parapet. Strumień wody z hydrantów , skierowany przez okno przerywa te akcje . Inna grupa podpalaczy zmierza do okien piwnicy . Potężny strumień benzyny wywołuje olbrzymi płomień . Podpalacze zmieniają taktykę , zaczynają wrzucać do okien nasycone benzyną szmaty . Jedna z grup , nie napotykając oporu przystępuje do podpalenia sąsiedniego budynku NOT. Już po pierwszej próbie płomienie ogarniają wyposażenie budynku.

9.50

Demonstrującym udaje się podpalić gmach KW . Zdesperowany tłum nie dopuszcza interweniującej straży pożarnej . Spalono jeden wóz strażacki.

10.00

Tłum wokół budynku KW PZPR rozprasza oddział miejscowej jednostki wojsk wewnętrznych.

10.00 - Gdynia

Stoczniowcy wyruszają sprzed budynku KW PZPR do gmachu Prezydium MRN . Pochód powiększa się o nowe grupy uczestników . manifestanci wznoszą okrzyki "chcemy chleba", śpiewają Międzynarodówkę .

10.15 - Gdańsk

Zanim nadszedł z Warszawy rozkaz użycia broni , pododdział chroniący gmach KW oddając salwę ostrzegawczą , ślepą amunicją , w powietrze . Strzały te oddano z IV piętra gmachu. Po salwie , w tłumie wokół KW PZPR wybucha śmiech.

10.50 - Gdynia

Kierownictwo stoczni przystępuje do organizacji ochrony zakładu. Na wydziale formuje się grupy aktywu zabezpieczające maszyny i urządzenia , zamyka warsztaty. Wyłączono dopływ gazów technicznych . powoli zamiera w stoczni praca. praca w stoczni im. Komuny Paryskiej - poza ruchem ciągłym - ustaje około godziny 13.00. Dyrekcja odwołuje pracę na II oraz III zmianie. Część pracowników , szczególnie kobiety , zostają zwolnione do domów. Większość dotychczas pozostających w SKP pracowników wyszła ok. 14.00 z zakładu.

11.00- Gdańsk

Z płonącego budynku KW zarządzono ewakuację . Pracownikom polecono wyskakiwać z gmachu przez okna . w budynku n 3 piętrze grupuje się wojsko i pozostali pracownicy. Na podwórze wyrzucono chodniki , dywany , by łagodzić upadek. Z okien 1 pietra ewakuujący się zjeżdżają po chodnikach.

11.00 - Gdynia

Manifestacja zatrzymuje się przed gmachem Prezydium MRN . Przez szeregi stoczniowców przebija się grupa manifestantów, która obrzuca kamieniami siedzibę MRN. Stoczniowcy odsuwają agresywna grupę . Domagają się rozmów chcą przedstawić własne żądania. Na balkonie pojawia się przewodniczący Prezydium MRN Jan Mariański. Przywitano go gwizdami , epitetami i okrzykami. "Zejdź na dół" - domagają się zebrania . J. Mariański wraz z sekretarzem Prezydium MRN schodzi do nich .. Proponuje - przez tubę - aby wybrać do rozmów . Do budynku MRN udało się 7 delegatów. Wszyscy wraz z J . Mariańskim ukazują się na balkonie. Pod adresem przewodniczącego krzyczano :"Przedstaw się" J. Mariański uczynił to . W czasie rozmów z delegatami , do manifestujących pod MRN dołączają nowe grupy z "Dalmoru", "Unimoru" i innych zakładów. Każda z nich wybiera delegata , który udawał się na rozmowy do Prezydium MRN . J. Mariański telefonicznie porozumiał się z przewodniczącym Prezydium WRN w Gdańsku Tadeuszem Bajmem , w sprawie przekazania petycji (zwanej -protokółem uzgodnień) wicepremierowi Stanisławowi Kociołkowi. Domagają się tego delegaci gdańskich zakładów pracy. T . Bejm obiecuje wsparcie. W "protokóle uzgodnień" zgłoszono następujące postulaty:

1-Zredukować rozpiętość zarobków pomiędzy zarobkami pracowników umysłowych (kierownictwa zakładów) a zarobkami pracowników fizycznych.
2 - Wobec wprowadzonej podwyżki cen artykułów spożywczych , płace robotników winny być w odpowiedniej wysokości podniesione.
3- Zarobki pracowników fizycznych winne być mniejsze o około 100 zł od zarobków pracowników z wykształceniem średnim zawodowym.
4- Różnica pomiędzy zarobkami pracowników fizycznych i z wyższym wykształceniem winna wynosić około 200 zł.
5- Dyrektor przedsiębiorstwa powinien zarabiać nie więcej niż 1 000 zł od pracownika z wykształceniem wyższym.
6- Należy bezwzględnie podwyższyć minimalne wynagrodzenie pracowników , a przede wszystkim kobiet najniżej zarabiających.
7- Zasiłki chorobowe winny być 100% tzn. w pełni odpowiadać utraconemu zarobkowi.
8- Strajk okupacyjny trwać będzie tak długo , aż nasze postulaty będą spełnione.

Na tym postulaty zakończono...

J. Mariański oświadczył delegatom , że nie posiada żadnych uprawnień do prowadzenia negocjacji . Rola jego ogranicza się do pośrednictwa. Nie może niczego obiecać. Delegaci - było ich już 20 - wykazują zrozumienie dla jego stanowiska. W zamian za przekazanie "protokółu uzgodnień" J. Mariański zażądał , aby wszyscy manifestanci w ciągu pól godziny rozeszli się do domów albo wrócili do pracy. Po wspólnie dokonanych ustaleniach , apelu władz manifestacja przed Prezydium MRN kończy się około godziny 12.00. Część demonstrantów powraca do swoich zakładów pracy , inni idą do domu . Z rozchodzącego się tłumu w rejonie stacji CPN rzucono petardę.

11.00

Pododdziały Marynarki Wojennej obsadziły i zorganizowały wewnętrzną ochronę gmachów użyteczności publicznej w Gdyni : KM PZPR , PMRN , KM MO ,Sądu i Prokuratury, aresztu śledczego i poczty.

11.35 - Gdańsk

Ewakuowanych z gmachu KW PZPR pracowników i milicjantów otacza agresywna grupa manifestantów, niektórych pracowników pobito , znaleźli się w tłumi starsi robotnicy , którzy osłonili ich . Opuszczony budynek KW zostaje podpalony na IV piętrze

12.15- Gdynia

J . Mariański przekazuje tekst "protokołu uzgodnień" przewodniczącemu Prezydium WRN T . Bejmowi . Delegaci gdyńskich zakładów pracy , skupieni w Między Zakładowym Komitecie Strajkowym zwrócili się do kierownictwa Zarządu Portu Gdynia z prośbą o udostępnienie im na siedzibę Portowego Domu Kultury przy ul. Polskiej . Na czele Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego stanął Edmunt Halusz, technik z wykształcenia , pracownik "Dalmoru".

13.00- Gdańsk

W budynku Komitetu Wojewódzkiego PZPR pozostało dwóch milicjantów , którzy w porę nie zdołali go opuścić. Tłum zatrzymuje , a następnie pali śpieszący z pomocą samochód straży pożarnej . Nie udaje się próba ewakuacji milicjantów przy pomocy śmigłowca , bowiem wiatr znosi linę ewakuacyjna. Wojsko i milicja angażuje wszystkie możliwe siły aby ich ratować.

13.30

Od strony Pruszcza Gdańskiego przybywa ok. 20 transporterów "Topaz " , które ruszyły spod KW MO w kierunku KW PZPR , wypierając manifestantów spod płonącego budynku na boczne ulice . dwaj milicjanci opuścili płonący budynek . W czasie tej akcji która trwała do około 14.30 jeden z transporterów opancerzonych zostaje uprowadzony w kierunku SG im. Lenina i podpalony.

13.50- Warszawa

W gabinecie I sekretarza KC PZPR Wł. Gomułki odbyło się drugie tego dnia posiedzenie kierowniczych działaczy partyjnych i państwowych. Uczestniczyli w nim : Władysław Gomulka, Marian Spychalski, Józef Cyrankiewicz , oraz Bolesław Jaszczuk, Mieczysław Moczar, Ryszard Strzelecki , Stefan Olszowski , Artur Starewicz- sekretarz KC , a także Wojciech Jaruzelski , Kazimierz Świtała , Tadeusz Pietrzak i gen. Bolesław Chocha , szef sztabu generalnego WP. Podczas tego posiedzenia Wł. Gomułka podjął decyzję o utworzeniu w Gdańsku sztabu lokalnego pod kierownictwem wiceministra Obrony Narodowej gen. Grzegorza Korczyńskiego. Zgodnie z ta decyzją w skład sztabu lokalnego weszli również : St. Kociołek, A, Karkoszka, H. Słabczyk oraz komendant wojewódzki MO płk. Roman Kolczyński. Dodatkowo zdecydowano o wysłaniu do Gdańska gen. B. Chochy , dla okazania pomocy planistyczno-sztabowej.

14.00 - Elbląg

Rozchodzi się wieść o tym , że przed gmachem KMiP PZPR ma odbyć się wiec. Anonimowy rozmówca informuje KmiP, że "w dniu dzisiejszym średnie szkoły dla dorosłych urządzają wiec". W spółdzielni "Metal " druga zmiana nie przystępuje do pracy.

14.00 - Gdańsk

Do Gdańska przybywa Franciszek Szlachcic wiceminister Spraw Wewnętrznych w celu zorganizowania zapasowego stanowiska dowodzenia MSW.

14.45

Do akcji porządkowej zostają wprowadzone czołgi i transportery opancerzone.

15.00

Duża grupa pracowników Stoczni Gdańskiej , Stoczni Północnej Gdańskiej Stoczni Remontowej wracają do swoich zakładów ogłaszając strajk okupacyjny.

15.40

Jednostki MO w województwie gdańskim otrzymują zarządzenie nr 0108 ministra Spraw Wewnętrznych określające warunki użycia broni. Demonstranci przed Dworcem Głównym w Gdańsku zmuszają żołnierzy do opuszczenia trzech transporterów . Próbowano uruchomić transporter , na którym znajdowała się grupa młodych mężczyzn . Nagle jeden z nich zsuwa się z pancerza pod gąsienice .Ofiarę przenoszą do holu dworca PKP Gdańsk -Główny . Na ciało zmarłego posypały się kwiaty z dworcowej kwiaciarni. Podekscytowany tłum podpala kiosk "Ruchu ", ogień rozprzestrzenia się błyskawicznie obejmuje przechowalnie bagażu i placówkę pocztową W rozproszeniu tysiąca demonstrantów zbliżających się od Pruszcza Gd. Do Gdańska uczestniczy ponad dwa tysiące milicjantów.

18.00

Na dworcu PKP Gdańsk-Główny ugaszono pożar . Kilka sekcji straży pożarnej znajduje się również przed gmachem KW. Demonstrujący robotnicy wracają do stoczni . Dyrekcja stoczni otrzymuje polecenie wyprowadzenia statków znajdujących się w końcowej fazie budowy na redę portu gdańskiego. Około 18.00 ogłoszono wprowadzenie godziny milicyjnej od 18 - tej do 5 - tej rano.. Zablokowano drogi dojazdowe do miasta , odcięto zamiejscowe połączenia telefoniczne . ulice miasta kontrolują silne patrole MO i wojska oraz patrolują wozy strażackie. Pracownicy handlu przystąpili do zabezpieczania sklepów , a pracownicy przedsiębiorstw komunalnych przez całą noc likwidacji zniszczeń z walk ulicznych.

19.30 - Gdynia

Przewodniczący PMRN J. Mariański udaje się do Portowego Domu Kultury , siedziby gdańskiego MKS . Rozmowa z 31 delegatami gdyńskich zakładów pracy trwa do około 22.00. J. Mariański nakłaniał ich do legalnych form działalności. Po rozmowie z J. Mariańskim członkowie MKS przystąpili do opracowania Manifestu i Odezwy do robotników , które miały się ukazać w środę 16 grudnia.

18.25- Elbląg

W wielu punktach miasta gromadzą się demonstranci , wśród których przeważa młodzież . Kierują się oni w stronę gmachu KmiP PZPR

20.00

Podczas demonstracji budynek KMiP PZPR obrzucono butelkami z benzyna , wzniecając pożar. Pożar ugaszono.

22.00- Gdańsk

W gmachu Prezydium MRN odbyło się posiedzenie Egzekutywy KW PZPR , w której uczestniczyli : Alojzy Karkoszka , Wacław Banaś , Włodzimierz Stażewski , Jerzy Hajer, Jan Jałoszyński, Stanisław Celichowski , Piotr Stolarek , Tadeusz Bejm , Feliks Pieczewski , Barbara Krupa-Wojciechowska, , Roman Kolczyński, Władysław Porzycki , Ryszard Jagiełło, Stanisław Bajger, Hugon Malinowski. Stocznię Gdańską im. Lenina reprezentowali J. Pieńkowski i R. Hajduga . Na posiedzenie przybyli członkowie Biura Politycznego KC PZPR Zenon Kliszko, Stanisław Kociołek , Ignacy Loga - Sowiński, oraz sekretarz CRZZ Ryszard Pośpieszyński .Sekretarz KC PZPR Z. Kliszko przedstawił ocenę wydarzeń dokonaną przez kierownictwo partii , która w zasadzie sprowadza się do tego że "mamy do czynienia z kontrrewolucją, a z kontrrewolucją trzeba walczyć za pomocą siły. Jeśli zginie nawet 300 robotników to bunt zostanie zdławiony". Po posiedzeniu , Egzekutywa KW ogłosiła komunikat, w którym m. in. stwierdza :..Egzekutywa , po zapoznaniu się z sytuacją w Trójmieście uważa , że podstawowym kierunkiem działania członków partii i organizacji partyjnych oraz członków związków zawodowych , jest zapewnienie porządku w zakładach i podjęciu pracy na wszystkich stanowiskach roboczych. Wymogiem czasu, tak poważnego jak ten , w jakim znalazło się nasze Trójmiasto , jest odcięcie się załóg od ekscesów ulicznych i ich organizatorów. Egzekutywa KW PZPR , wysłuchała oceny sytuacji w zakładach . Egzekutywa zwraca się do wszystkich członków partii i aktywu związkowego, by stawili się do pracy o pól godziny wcześniej , by skontaktowali się z sekretarzami POP swymi przełożonymi dla wspólnego podjęcia energicznego działania na rzecz normalizacji życia i pracy w zakładach. Wzywamy każdego - podejmujcie pracę , gdyż dalsze przedłużanie przerw w pracy przynosi stratę każdemu z Was i całym załogom....
zatrzymano 128 osób pod zarzutem dewastacji sklepów i grabieży . 30 osób , głównie kobiety i nieletnich , po odebraniu dowodów rzeczowych zwolniono do domów. Tego dnia ograbiono 54 sklepy i zniszczono 19 pojazdów wojskowych.

KW PZPR, Wojewódzka i Miejska Rada Narodowa , Wojewódzka Komisja Związków Zawodowych wystosowała apel do klasy robotniczej i ludzi pracy w Gdańsku. ... W dniu wczorajszym i dzisiejszym doszło do naruszenia porządku w zakładach pracy oraz nieodpowiedzialnych rozruchów na ulicach Gdańska. Demonstracje i zamieszki zostały wykorzystane przez elementy chuligańskie i wichrzycielskie. Awanturnicy zaatakowali milicjantów i żołnierzy , którzy bronili porządku publicznego. Dopuszczono się morderstw na funkcjonariuszach milicji i osobach cywilnych. Ponad 150 milicjantów i żołnierzy odniosło rany, w tym wielu bardzo ciężkie. W bezmyślnym zaślepieniu podpalano i demolowano budynki publiczne, niszczono samochody osobowe i ciężarowe , magazyny i kioski. Spowodowano wielomilionowe straty. Te karygodne wystąpienia godzą w interesy ludzi pracy i w interesy państwa ludowego. Wobec nieustających agresywnych wystąpień i aktów organy porządku publicznego w obronie własnej użyją broni.
Władze zdecydowane są użyć wszelkich środków , aby przywrócić ład i porządek oraz zapewnić spokój w mieście i bezpieczeństwo jego mieszkańców. W tym celu organy porządku publicznego otrzymały konieczne rozkazy . Wobec winnych zabójstw i przestępstw będą wyciągane surowe konsekwencje. W dniu dzisiejszym zarządza się w mieście godzinę milicyjną od godziny 18.00 do godziny 5.00 rano. Zakazuje się wszelkich zgromadzeń i demonstracji.
Ludzie pracy Gdańska !
Nie dajcie podburzać się prowokatorom i wichrzycielom! Nie Wasze dobro mają oni na celu - w nienawiści do władzy ludowej , Waszym kosztem chcą załatwić swoje brudne sprawy . Niszczyciele i podpalacze marnują dobra , które zbudowaliśmy własna pracą i potem, które są naszą wspólna własnością , W Gdańsku , w którym po straszliwych zniszczeniach wojennych wszystko trzeba było budować od podstaw , każdy zniszczony dom czy sklep jest tym bardziej dotkliwą stratą. Awantury i zamieszki uliczne prowadza do nieszczęścia ! Wszelkie sprawy które was nurtują i niepokoją omawiać można jedynie w spokoju na zebraniach w zakładach pracy. Ani władze państwowe , ani władze partyjne i związkowe od takiej sytuacji się nie uchylają . W żadnym wypadku akcje nielegalne , które naruszają ład i porządek w mieście i prowadza do karygodnych ekscesów nie będą tolerowane ! Robotnicy ludzie pracy Apelujemy do Waszej obywatelskiej świadomości ! Wszyscy razem zapewnijmy porządek w naszym mieście, zapewnijmy normalną prace wszystkich fabryk , zakładów i instytucji . Natychmiastowe przywrócenie ładu i porządku w mieście leży w Waszym interesie ...W specjalnym programie gdańskiej TV występuje Stanisław Kociołek . Omawiając akcje sił porządkowych wiceprezes Rady Ministrów stwierdził że podjęto ja w imię normalnego życia , pracy i rozwoju społeczeństwa. Prezydium WRN podjęło decyzję o wprowadzeniu godziny milicyjnej w Trójmieście ...W związku zaistniałą sytuacją i wydarzeniami na terenie Trójmiasta , a szczególnie w Gdańsku , dla ochrony bezpieczeństwa życia , zdrowia i mienia oraz zapewnienia spokoju publicznego , na podstawie art.8 ustawy z dnia 25 lutego 1964r.o wydaniu przepisów prawnych przez rady narodowe (Dz. U. Nr 8, po ,48) zarządza się co następuje

§ 1

1. wprowadza się na terenie miast : Gdańska, Gdyni i Sopotu zakaz opuszczania mieszkań w godzinach o 18 do 5.00.
2. zabrania się gromadzeni w miejscach publicznych bez względu na porę dnia.
§ 2

W związku z powyższymi należy dostosować , godziny zaopatrzenia i handlu , w ten sposób , by umożliwić ludności zaopatrzenie się w niezbędne artykuły poza wyżej wymienionymi godzinami.
§ 3

Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej zwraca się z prośbą do wszystkich obywateli o zaopatrywanie się w niezbędne artykuły w godzinach porannych , zaznaczając zarazem , że w tym okresie zaopatrzenie będzie dostateczne.
§ 4

Osoby winne naruszania przepisu 1 niemniejszego zarządzenia podlegają odpowiednim karom.
§ 5

Wynikające z niniejszego zarządzenia inne decyzje , zostaną podjęte odrębnie.
§ 6

Zarządzenie wchodzi w życie z dniem podania do publicznej wiadomości i obowiązuje do odwołania.

24.00-Gdania

Wszystkich 31 delegatów gdyńskich zakładów pracy wchodzących w skład Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego aresztowano i wywieziono do więzienia w Wejcherowie.. W drugim dniu wydarzeń w Trójmieście
Zginęło 8 osób ;
raniono 254 milicjantów , w tym 5 ciężko (3 postrzelono w godzinach 8 - 10.00) ;
Zniszczono i uszkodzono 16 pojazdów mechanicznych MO i 3 WP a ponad 16 pojazdów cywilnych;
Ograbiono i zdemolowano 54 sklepy;
aresztowano około 500, w tym 130 za grabież mienia społecznego i podpalenia.
16 grudnia - środa -Gdańsk
4.00
Do miasta wkraczają oddziały wojska , czołgi , transportery opancerzone - na mocy decyzji obecnych w Gdańsku członków Biura Politycznego KC PZPR - przystępując do zewnętrznej ochrony budynków użyteczności publicznej . Cztery okręty Marynarki Wojennej rozpoczęły służbę bojowa na redzie gdańskiego portu.
5.00
Załogi Stoczni im. Lenina ,remontowej i Północnej nie podejmują pracy , ogłaszając strajk okupacyjny. Strajk solidarnościowy ogłaszają również ZNTK , "Unimor" , Port w Gdańsku i większość zakładów trójmiasta.
5.00 - Gdynia
Na znak solidarności ze strajkującymi w SG im. Lenina nie podejmują pracy załogi Stoczni im. Komuny Paryskiej , Zarządu Portu Gdynia i "Dalmoru".
6.00 - Elbląg
Pierwsza zmiana w spółdzielni "Metal" nie przystępuje do pracy .
6.30
KMiP PZPR otrzymał meldunek ,że przy ul. Malborskiej w nocy wyważono bramę wejściowa do "Zachemu". W "Zachemu" nie podjęły pracy załogi hali nr.14 i częściowo W-3. Na żłobku zakładów "Truso" widniało rano hasło 'Polska z dala od Rosji'.

6.30 - Gdynia

Załoga Stoczni im. Komuny Paryskiej nie podjęła pracy . Wiecowano. Komentowano zajścia w Gdańsku. Gwałtowną reakcję wywołują patrole milicji i wojska pojawiające się na skrzyżowaniu ulic Polski , Marchlewskiego , Czechosłowackiej. Na dachach budynków znaleźli się obserwatorzy , którzy informują stoczniowców o dostrzeżonych patrolach i sytuacji w porcie. Pojawiają się ulotki antyrządowe i nawołujące do strajku. Wiece również odbywają się w gdyńskim porcie , "Dalmorze" i innych zakładach pracy.

7.00 - Gdańsk

W nocy z 15 na 16 grudnia władze podjęły decyzje w sprawie zablokowania wyjść ze Stoczni im. Lenina , by nie wypuścić załogi na ulice miasta. decyzja ta zakład również użycie broni w przypadku podejmowania takich prób. Przed budynkiem dyrekcji Stoczni Gdańskiej zbiera się blisko 5 - tysięczny tłum , żądający odpowiedzi na postulaty zgłoszone w rezolucjach poprzedniego dnia . domagano się w nich głównie podniesienia zarobków oraz cofnięcia decyzji podwyżki cen na artykuły żywnościowe.

8.00

W Stoczni Gdańskiej formuje się grupa młodych ludzi , uzbrojona w łomy , pręty metalowe itp. Decydują się ruszać wprost na czołgi . Kończy się tragicznie . Siły blokujące bramę nr 2 oddają salwę ostrzegawczą w górę , a następnie druga w nogi demonstrantów .Giną dwie osoby , a jedenastu stoczniowców jest rannych.. Demonstranci wycofują się do stoczni . W stoczni proklamują strajk okupacyjny . wybrano Komitet Strajkowy . Powołano trójki porządkowe , których zadaniem było chronić mienie i utrzymywać porządek w zakładzie.

8.15

W ZNTK wiec . Robotnicy domagają się rozmów z przedstawicielami władz , aby przekazać swe żądania i postulaty. Grożono - w wypadku odmowy - dewastacją urządzeń .

8.20

Pracownicy portu gdańskiego nie podejmują pracy . Żądają podwyżki o płac o 30% i uregulowania spraw mieszkaniowych.

9.00

Zgromadzenie przed dyrekcją Stoczni Gdańskiej liczy już około 3 000 osób.

po 9.00

Dyrekcja Stoczni Gdańskiej , I sekretarz KZ PZPR, szef produkcji wydziałów kadłubowych opuszczają stocznię udają się do sztabu wojskowego , mieszczącego się w KW MO . Przeprowadzają oni rozmowy - z Z. Kliszką , I . Loga- Sowińskim , St. Kociołkiem . Z. Kliszko uznał że strajk trzeba zakończyć natychmiast , używając wszystkich dostępnych środków . Odmienne stanowisko zajmował St. Kociołek który uważał że konflikt należy rozwiązać politycznie.

9.50

W Oliwie grupa stoczniowców agituje budowlanych do podjęcia strajku . Gazownia , wodociągi , zakład energetyczny pracują normalnie. Również na wielkości budów trwają prace . Pracownice "Bałtyku" otrzymują telefony . Rozmówcy grożą , że jeśli zakład nie przerwie pracy zostaną wysadzone w powietrze

9.50 -Gdynia

Z wydziałów kadłubowych Stoczni im. Komuny paryskiej wychodzi około 200 robotników . kierują się pod budynek Rady Zakładowej zbierając robotników z innych wydziałów . Dalej udają się pod bramę główną . Rozchodzą się wieści o aresztowaniu członków gdyńskiego Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego .

10.30 - Gdańsk

W gmachu WRN odbywa się narada , podczas której Z. Klisza poddaje krytyce działanie sil porządkowych w Gdyni . Okazał niezadowolenie z tego , że sytuacja jest jeszcze nie opanowana , a milicja nie użyła wszystkich dostępnych jej środków. Z . Kliszko polecił gen. H. Słabczykowi opracować plan spacyfikowania Stoczni im. Lenina . Decyzji tej sprzeciwił się St. Kociołek.

10.45

W rejonie II portu gdańskiego kończy się wiec dokerów . Uchwalono rezolucję domagającą się podwyżki płac i obniżenia wymiaru podatków.

11.00 - Gdynia

Wiec na placu naprzeciw budynku wydziału K - 4 Stoczni im. Komuny Paryskiej . Występujący nawołują do pójścia pod siedzibę dyrekcji z konkretnymi żądaniami , a zwłaszcza postulatu usunięcia wojsk z okolic ronda przy ul. Polskiej oraz wypuszczenia aresztowanych członków Komitetu Strajkowego.

11.10 - Gdańsk

W Kwidzynie panuje spokój .Z Lęborka do Gdyni skierowano transport z dwiema tonami chleba , który ma dotrzeć 13-14. Drugi transport , dziesięciu ton chleba ma przybyć do Gdyni wieczorem. W powiecie lęborskim było spokojnie . W Lęborku dwukrotnie wybito szyby , zatrzymano dwóch mężczyzn . W Kartuzach panuje spokój , stwierdzono braki w zaopatrzeniu sklepów. W Tczewie , częściowo nie podejmują pracy załogi Fabryki Gazomierzy oraz 'Polmo '. W Wejcherowie , Pucku , Malborku jest spokojnie.

11.50 - Gdynia

Zgromadzenie przed gmachem dyrekcji SKP liczy już około 4 000 osób. Manifestanci wzywają przedstawicieli KZ PZPR i dyrekcji stoczni. Wrzenie narasta . Z tłumu padają okrzyki 'Suche bułki dla Gomułki', 'Żądamy chleba' , nie brakuje też ekstremalnych haseł : 'dyrektora na lasso i powiesić', 'wziąć siłą zakładników z komitetu i dyrekcji do czasu uwolnienia komitetu strajkowego '. Do zebranych wychodzi dyrektor stoczni i proponuje wytypować delegatów z wydziału do rozmów z dyrekcją. Zgromadzeni przed budynkiem wybierają kilkanaście osób , kilka zaś zgłosiło się samorzutnie. Zebrani nie zgadzają się na prowadzenie rozmów w dyrekcji. M. Tymiński proponuje rozmowy w miejscu dowolnie wybranym przez z gromadzenie . rozmowy toczą się w sali konferencyjnej stoczni. Uczestniczy w nich 16 reprezentantów robotników oraz przedstawiciele dyrekcji i KZ PZPR. Delegaci kategorycznie żądają uwolnienia aresztowanych członków Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego . Wyznaczają ultimatum do 13.50 , które później przedłużają do 14.00. Przed powrotem aresztowanych nie zgadzają się na żadne pertraktacje.

12.00 - Gdańsk

W Stoczni Gdańskiej przed budynkiem dyrekcji wiec , z udziałem około 5 000 osób. Przedstawiciele wydziałów dyskutują nad tym co dalej robić ? Zwycięża opinia ,że robotnicy powinni powrócić na wydziały i pilnować porządku. Komitet robotniczy powołuje stoczniową milicję.

12.35 - Gdynia

Delegacja złożona z 4 przedstawicieli strajkujących ze Stoczni im. Komuny Paryskiej , w towarzystwie Władysława Porzyckiego I sekretarza KZ udaje się do KM PZPR w celu przedstawienia żądań stoczniowców. Zebrani przed budynkiem stoczni zostają powiadomieni o wyjeździe delegacji i terminie jej powrotu . Uspokaja ich to na pewien czas . Większość robotników udaje się do swoich wydziałów . Po wyjeździe delegacji pozostali reprezentanci strajkujących nadal rozmawiają z kierownictwem stoczni w sali konferencyjnej . Oświadczają że do czasu powrotu delegacji , członkowie kierownictwa stoczni są uznane za zakładników . Wywiązuje się ogólna rozmowa o sytuacji społeczno - politycznej kraju , gospodarce i zarobkach w stoczni . Dyrektor M . Tymiński pyta delegatów jak wyobrażają sobie rozwój sytuacji , jeżeli ich postulaty nie zostaną spełnione.. Wśród wielu odpowiedzi są też następujące :,,wojsko nie będzie strzelać do strajkujących , bo pójdzie z nami ręka w rękę , weźmie się kobiety i dyrekcje na czoło , co będzie dobrą osłona przed kulami , jeśli się mimo to nie przejdzie , wówczas wrócą do stoczni , która zostanie podpalona i zniszczona. Ktoś powiedział prowokująco , że prawdopodobnie to nie polskie wojsko stoi koło stoczni, lecz inne , przebrane tylko w polskie mundury. Czteroosobowa delegacja komitetu strajkowego wraca z Wł. Porzyckim spotyka się w PMRN z sekretarzami KM PZPR . Delegaci przedstawiają żądania stoczniowców . Odpowiedz na ich żądania była jednoznaczna ; są nierealne i nie mogą być spełnione.

14.00

Przed dyrekcja stoczni zbiera się ponownie tłum . Ponieważ delegacja nie wraca strajkujący opanowują budynek dyrekcji , przy czym część zajęła dach. Rozeszła się pogłoska , że delegacja została aresztowana. Padają pogróżki o podpaleniu i zdewastowaniu pomieszczeń dyrekcji. Niektórzy stojący na ulicy mają w rękach podpalone gazety. Nadeszła telefoniczna wiadomość , że delegacja powróci o 14.50 .Sytuacja ulega pewnej poprawie. Wrócił Wł. Porzycki z częścią delegatów . Nie przywieziono jednak aresztowanych - poprzedniego dnia - stoczniowców.. Zawrzało wśród zgromadzonych. Komunikat , że nadal będą prowadzone starania wyjaśniające sytuacją aresztowanych , o czym strajkujący zostaną powiadomieni 17 grudnia o godz. 7 .00 złagodzi panujące napięcie. Delegaci strajkujących apelują do zebranych o rozejście się do domów i podjęcia akcji dopiero w dniu następnym .Od 14.24 do 15 strajkujący udają się do domów.

14.30 - Gdańsk

W Gdańskiej Stoczni Remontowej wybrano komitet robotniczy , pod przewodnictwem Jaśmiłkowskiego z W-1. Ogłoszono 24-godzinny strajk okupacyjny. Załoga nie opuszcza zakładu pracy . Wysunięto następujące postulaty:
zabezpieczenie zakładu przed dewastacjami ;
ukarać winnych z a stan gospodarki w kraju;
podwyższyć pensje i ustabilizować ceny;
usunąć wojsko z miasta;

15.15

W Stoczni Północnej narada delegatów wydziału. Opracowano i przyjęto pięciopunktową petycje . Uchwalono, że do czasu uwzględnienia wszystkich postulatów załoga nie przystąpi do pracy.

15.30

Rada delegatów Stoczni Gdańskiej im . Lenina , której przewodniczy Zbigniew Jarosz ogłasza strajk okupacyjny. Powołany komitet strajkowy stoczni przyjął kierowanie stocznia. Na wydziałach rozpoczęły Działalność komitety strajkowe . Zorganizowano wewnętrzną służbę porządkową.

16.00 - Gdańsk

Zwołano naradę delegatów wydziału Stoczni Gdańskiej , w której uczestniczył dyrektor naczelny i I sekretarz KZ PZPR. Przybyli na nią delegaci ze Stoczni Północnej i Stoczni Remontowej . W godzinach popołudniowych sekretarz KW PZPR Jerzy Hajer i Włodzimierz Stażewski przyjmują delegacje Komitetu Robotniczego Gdańskiej Stoczni Remontowej , która przedstawia postulaty . Sekretarz KW poinformował przybyłych , że na zgłoszone postulaty otrzymają odpowiedz . apelowali również o zachowanie porządku i spokoju.

16.00- Gdynia

M. Tymiński , Wł. Porzycki i inni udają się do Zjednoczonego Przemysłu Okrętowego oraz władz wojewódzkich w Gdańsku w celu przedstawienia sytuacji stoczni.

17.30

Do stoczni wpływa oficjalny telefonogram ze Zjednoczenia Przemysłu Okrętowego , w którym przekazano decyzję o zawieszeniu pracy w stoczni aż do odwołania . Port nie pracuje . Wcześniej w niektórych rejonach pracowało kilku robotników. Dokerzy oznajmiają , że będą się domagać swoich praw , nie dopuszczą jednak do sabotażu i niszczenia portu.

17.30 - Elbląg

W okolicach Placu Jedności gromadzą się grupy młodzieży .Radiowozy obrzucili kamieniami, zaczęli demolować sklepy. W mieście zdemolowano ok. 50 placówek handlowych . Na prośbę sekretarza KMiP PZPR lokalny sztab wydał polecenie , aby pododdziały wojska przejęły wewnętrzną ochronę obiektów : KMiP PZPR , PMRN, Sądu i Prokuratury oraz więzienia.

18.30

W okolicach Placu Jedności gromadzą się grupy młodzieży .Radiowozy obrzucili kamieniami, zaczęli demolować sklepy. W mieście zdemolowano ok. 50 placówek handlowych . Na prośbę sekretarza KMiP PZPR lokalny sztab wydał polecenie , aby pododdziały wojska przejęły wewnętrzną ochronę obiektów : KMiP PZPR , PMRN, Sądu i Prokuratury oraz więzienia. W Stoczni im. Komuny Paryskiej pozostaje 8-12 strajkujących , którzy pojawiają się tam gdzie podjęto pracę i przedstawiają powody strajku . Strajkujący są uzbrojeni w kije i łomy. Kierownictwo stoczni w rozmowach z ZPO , z władzami wojewódzkimi twierdziło że w przypadku zwolnienia aresztowanych członków Komitety Strajkowego w Gdyni istnieje realna szansa powrotu strajkujących stoczniowców do pracy, na okres 2-3 dni . równocześnie w tym czasie powinien przyjechać do stoczni przedstawiciel władz centralnych , dla przeprowadzenia rozmów z robotnikami . Takie załatwienie spraw - zdaniem stoczniowców - stwarzało szansę na to , że robotnicy nie wyjdą ponownie na ulicę .

19.15 - Elbląg

Na ulicach miasta pojawiają się kilkunasto osobowe grupy. Kierują się one w pobliże siedziby KMiP PZPR, gdzie zgromadziło się już około 400 osób . Budynek obrzucono kamieniami. Próbując go podpalić. Nieliczne siły MO rozproszyły tłum . Wycofujący się manifestanci wybijają szyby wystawowe . Straż pożarna interweniuje pięciokrotnie; podpalono dwa sklepy, dwa kioski i budkę telefoniczną . Ogień ugaszono.

19.30 - Gdynia

Narada w Stoczni im. Komuny Paryskiej . Zapada decyzja natychmiastowego zawiadomienia pracowników stoczni o zawieszeniu pracy w zakładzie. Do Trójmiejskich osiedli zamieszkałych przez stoczniowców wyjeżdża aktyw w celu poinformowania o zawieszeniu pracy.. Dyrekcja stoczni poprosiła PKP o nadaniu na peronach kolei miejskiej komunikatu o zawieszeniu pracy w stoczni. Nie zdecydowano się na wstrzymanie ruchu kolejki miejskiej do Gdyni - Stoczni. Wstrzymano natomiast dojazd porannych autobusów i trolejbusów WPKGG.

20.00- Gdańsk

Przed kamerami gdańskiej telewizji przemówił wiceprezes Rady Ministrów Stanisław Kociołek. Potępił on uczestników demonstracji. Uznał wysuwane żądania płacowe za bezzasadne. Na zakończenie apeluje : Jeszcze raz ponawiam stoczniowcy adresowane do was wezwanie - przystąpcie do normalnej pracy ! Są do tego wszystkie warunki. W przemówieniu nie było ani jednego zdania o decyzji zawieszenia pracy w stoczni.

20.00

Komenda Miejska MO informowała , że patrole milicyjne zatrzymały mężczyznę posiadającego granat .w nowym porcie ujęto dwóch mężczyzn którzy grożąc pobiciem zabrali kilka litrów benzyny.

20.40

W rozmowie z Rada Delegatów Stoczni Gdańskiej , Dyrektor Stoczni Stanisław Żaczek przekazał ostrzeżenie ,że wojsko daje cztery godziny na opuszczenie zakładu, i oznajmił że będą strzelać i bombardować. Postulaty będą rozpatrzone , ale strajk trzeba skończyć. Powagę ostrzeżenia potwierdził poleceniem wyprowadzenia ze stoczni na redę wszystkich statków będących na ukończeniu. Nie chcąc brać na siebie odpowiedzialności za dalszy przelew krwi po wysłuchaniu wystąpienia Stanisława Kociołka w gdańskiej TV Rada Delegatów Stoczni Gdańskiej postanowiła ogłosić komunikat że nie czynić przeszkód w opuszczeniu stoczni przez członków załogi. Kierownictwo gdańskiej stoczni poinformowało o zmianie sytuacji przewodniczącego PWRN T . Bejma.

22.00 - Gdańsk

I sekretarz KZ PZPR w SG im. Lenina J. Pieńkowski i przedstawiciele dyrekcji przeprowadzają rozmowy z Radą Delegatów . Ustalono , że wezwie ona - w specjalnym komunikacie - załogę do opuszczenia zakładu. Natychmiast J .Pieńkowski powiadomił I sekretarza KW PZPR Karkoszkę o możliwości opuszczenia stoczni przez załogę , gdy zapewni się jej bezpieczny powrót do domu (ze względu na godzinę milicyjną) i nie będzie aresztować za udział w strajku. W tym czasie nad aktualną sytuacją w polityczną obradowała Egzekutywa KW PZPR w Gdańsku.

22.00 - Gdynia

Jednostki wojskowe znajdujące się w Gdańsku , na mocy decyzji obecnych w Gdańsku członków Biura Politycznego KC PZPR, przegrupowują się i przystępują do obsadzenia i blokady wyznaczonych obiektów w Gdyni, m. in. Stoczni im. Komuny Paryskiej oraz portu.

23.00 - Gdańsk

W Stoczni Północnej i Remontowej toczą się dyskusje o warunkach opuszczenia zakładu przez strajkujących.

24.00 - Gdynia

Do stoczni im. Komuny Paryskiej wkraczają oddziały wojskowe.

16 grudnia

W czasie demonstracji w Trójmieście raniono 11 osób. W Gdańsku milicja zastrzeliła dwóch stoczniowców w wieku 22 i 28 lat.

17 grudnia -środa-1.00 - Gdańsk

Na polecenie przewodniczącego PWRN T. Bejma uruchomiono komunikację autobusową i podano wiadomość o wprowadzeniu dodatkowych pociągów, które miały rozwieść stoczniowców do domów.

1.15

PKP wprowadziło dodatkowe pociągi elektryczne na trasie Gdańsk - Gdynia - Stocznia.

5.15- Gdynia

Przez wojskowy gigantofon stojący u zbiegu ulic Polskiej , Marchlewskiego i Czechosłowackiej nadawano komunikaty o zamknięciu dojść do stoczni i zawieszeniu pracy aż do odwołania. Dowódca ochrony stoczni i portu apeluje o powrót do domów . Przestrzega przed zbliżaniem się do kordonu wojska . Żołnierze mają rozkaz użycia broni. Komunikat słyszano w odległej o 800 metrów parowozowni.. Mimo komunikatów, na stacji miejskiej kolei Gdynia-Stocznia i na przyległych ulicach gromadzą się ludzie . Część po wysłuchaniu komunikatów, wycofuje się poza teren zagrożenia.

5.30

Na stacji Gdynia - Stocznia - przez głośniki- nawołuje stoczniowców do powrotu do domów. Mimo nawoływań na peronach i torach zbierają się ludzie. Jest ich już ok. 3 000.

5.45

Siły porządkowe blokują pomost na stacji Gdynia - Stocznia. Nie chciano dopuścić pracowników do stoczni. Na ul. Marchlewskiego stoją czołgi i pojazdy opancerzone. Na stojących na pomoście milicjantów sypią się kamienie i śruby od podkładów kolejowych.

5.50

Z ul. Śląskiej , sprzed hotelu robotniczego , który powiadomiono o zawieszeniu pracy , grupa jego mieszkańców udaje się do stoczni. W okolicy gdyńskiego dworca głównego PKP gromadzą się grupy ludzi , w tym studentów. Wielu z nich przesuwa się w kierunku przystanku kolei miejskiej Gdynia - Stocznia.

5.55

Z dworca głównego PKP w Gdyni wyrusza do Pucka motorowy pociąg osobowy. Maszynista jechał wolno , gdyż na torach było dużo ludzi. Zbliża się do pomostu stacji Gdynia- Stocznia . Wówczas padły okrzyki "stój !". Na lokomotywę sypią się kamienie. Pociąg zatrzymał się . Obskakuje go około 40 podekscytowanych ludzi. Krzyczą do maszynisty "wygaś światła, wyłącz silnik"

6.00

Tłum przy stacji Gdynia - Stocznia napiera na oddziały MO i wojska, jest coraz bardziej agresywny. Rozlegają się okrzyki :"zająć stocznie , rozbroić ich". Padają strzały ostrzegawcze .Zdenerwowani demonstranci krzyczą "nie bójcie się - mają ślepaki!".

6.10

Ludzie napierają na pojazdy wojskowe . Słychać okrzyki "zająć sprzęt, spalić pomost" . Z czołgu pada strzał armatni, który rozwściecza demonstrantów . Nikt już nie słuch ostrzeżeń Wkrótce z broni ręcznej ,padły strzały . Najpierw salwy ostrzegawcze , następna w nogi nacierających. 4 osoby zabito kilkanaście raniono. Nad miejscem starcia krążyły helikoptery, z których zrzucano w tłum petardy z gazem łzawiącym . Tłum ustępuje. Przejeżdża ostatni pociąg elektryczny z Gdańska .Odtąd , aż do wieczora na tej stacji pociągi się nie zatrzymywały.

6.15

Z pomostu stacji SKM Gdynia -Stocznia wyparto kordon milicjantów. Wycofujących się próbowano rozbrajać.

6.20

Z placu przed gdyńskim dworcem głównym PKP 3-tysięczny tłum zaatakował siedzibę prokuratury. Otacza czołgi przy dworcu. Atak odpierają siły porządkowe. Agresywność napastników zmusza siły porządkowe do użycia broni. Byli ranni.

6.35

Do akcji rozpraszania demonstrantów na stacji Gdynia-Stocznia wprowadzono śmigłowce. Zrzucają one petardy i gazy łzawiące. Kłęby dymu nie odstraszają tłumu.

6.45

Wstrzymano w Gdyni kursowanie pociągów kolei miejskiej. Pociągi przyjeżdżające z Wejherowa zawracały na stacji Gdynia-Chylonia, a z Gdańska docierały tylko z Sopotu.

6.55

Z placu Konstytucji znaczna grupa ludzi wyrusza pod budynek Komendy Miejskiej MO. Inna podąża do Prezydium MRN. Tłum otacza zwartym kordonem pojazdy wojskowe.

7.05

Na Placu Konstytucji grupa młodych mężczyzn wdziera się na czołg. Nie skutkują żadne perswazje. Uwagę demonstrantów odwraca nadjeżdżający radiowóz milicyjny, opuszczają więc czołg. Obrzucili kamieniami radiowóz, który zawraca i odjeżdża.

7.15

Na stacji Gdynia-Stocznia tłum nadal napiera. Nawołuje się do zdobycia benzyny i podpalenia pomostu na stacji.

7.20

Do śródmieścia wyruszył pochód z "Dalmoru". Manifestanci udają się przed dworzec główny PKP. Grupa która wyruszyła z Placu Konstytucji rozrosła się do 1000 osób. Znajduje się ona już na ulicy Świętojańskiej.

7.30

Przy pomoście stacji Gdynia-Stocznia wrzenie sięga zenitu. Tłum atakuje żołnierzy. Pomost płonie w trzech miejscach. Żołnierze z trudem wytrzymują napór demonstrantów. Ze śmigłowców bez przerwy zrzucano świece łzawiące. Na ul. Czerwonych Kosynierów zgromadziło się 500 osób. Tłum torami kolejowymi i wzdłuż ulicy podążał w kierunku ul. Śląskiej. Po drodze atakuje kolejarzy pracujących na stacji Gdynia-Osobowa.

7.45

Kolejny pochód dociera przed Prezydium MRN. Manifestanci rzucają kamieniami w budynek, który chronią milicjanci.

8.05

Apele do manifestantów o rozejście się nie skutkują. Przed gmachem Prezydium MRN zgromadziło się 5.000 osób. Siły porządkowe wypierają demonstrantów w kierunku Gdyni-Orłowa i Witomina. Od ul. Władysława IV i Świętojańskiej zdążają przed Prezydium MRN grupy manifestantów. Siły porządkowe rozpraszają je. Ze śmigłowców zrzucano petardy. MO używa gazów łzawiących.

8.30

Krytyczna sytuacja przed gmachem Prezydium MRN. Ulicą Świętojańską zbliża się kolejna nowa grupa manifestantów. Pod naporem tłumu posterunki MO chroniące gmach wycofuje się. Dowódcy oddziałów WP wzywają do zatrzymania się, ostrzegają, że żołnierze będą zmuszeni do użycia broni. Nie odnosi to żadnego skutku. Wojsko i milicja otwiera ogień z broni ręcznej strzelając w twardą nawierzchnie bruku, pod nogi. Rykoszety trafiają w demonstrantów. Są cztery śmiertelne wypadki. Sytuacja staje się coraz groźniejsza. Atakujący demonstranci próbują wyprzeć żołnierzy i milicjantów na ulice Bema. Chcą zdobyć - będącą po przeciwnej stronie Świętojańskiej - stację benzynową. Wokół stacji stoją opancerzone pojazdy wojskowe. W pobliżu stacji Gdynia-Wzgórze Nowotki jest druga stacja CPN. Istnieje groźba jej opanowania i wysadzenia przez tłum. Siły porządkowe ponownie używają broni. Chwilowo wyparci demonstranci ponawiają strajk. Dzieje się to z dala od budynku PMRN.

8.50

Z jednego z budynków- z długiej broni- padł strzał do milicjantów. dwóch z nich zostają ranni.

9.05

Karetki pogotowia odwożą rannych do szpitali . było 4 zabitych i 21 osób rannych.

9.25

Ulicami Marchlewskiego i Polską nadciągają kolejne grupy demonstrantów liczące około 3 000 osób . Wznoszą okrzyki :'PRECZ Z PARTIA , PRECZ Z RZĄDEM'. Tłum z furią naciera na żołnierzy . Rozległy się strzały , zginęło 9 osób , 49 zostało rannych. Pomost na stacji SKM Gdynia - Stocznia z którego ciągle atakowano siły porządkowe i usiłowano wedrzeć się do stoczni został opanowany. Rozwścieczony tłum rozproszył się . Ze śmigłowców zrzucano petardy.

9.35

Na ulicy Czerwonych Kosynierów formuje się kolejna grupa demonstrantów . Zmierza ona w kierunku Prezydium MRN . Na drzwiach niesiono ciało zabitego , młodego człowieka.

10.45

Sytuacja na stacji SKM Gdynia-Stocznia została ostatecznie opanowana. W okolicy Prezydium MRN zatrzymano kilka osób uzbrojonych w noże .liczna grupa ludzi usadowiła się na stacji kolejki miejskiej Gdynia - Wzgórze Nowotki. Próbuje niszczyć i podpalać wagony . Na ul. Kieleckiej inna grupa usiłuje podpalić samochód "Żuk". Kierowca odmówił wydania paliwa, został pobity.

10.50

Do Prezydium MRN zbliża się grupa 300 osobowa grupa demonstrantów. Przynosi ze sobą ciało zabitego i skrwawioną flagę biało-czerwoną. Wzburza to zgromadzonych wokół gmachu. Tłum siedmiokrotnie nacierał na budynek prezydium MRN. Wojsko i milicja z trudem odpierają ataki. Trwa to do 12.00godz. W tym czasie, w pobliżu wiaduktu na ul. Czołgistów, zatrzymano 3 pociągi: dalekobieżny z Gdańska, towarowy z Kościerzyny i osobowy z Gdyni do Kościerzyny. Na torach, w pobliżu unieruchomionych pociągów wzniecono ogień. Zaatakowano również stojący na bocznicy stacji Gdynia-Stocznia pociąg, z trzema cysternami w składzie. Nadal trwają starcia z demonstrantami wypartymi ze stacji Gdynia-Wzgórze Nowotki w kierunku Orłowa. Szczególnie napastliwa okazała się grupa, która schroniła się do pobliskiego kościoła na wzgórzu i stoczyła kilka walk z funkcjonariuszami MO.

12.00 - Gdańsk

Zawieszono zajęcia na wszystkich uczelniach trójmiasta. Około 90% studentów zamieszkujących domy studenckie opuszcza trójmiasto.

13.00 - Gdynia

Na stacji Gdynia-Wzgórze Nowotki padły strzały do funkcjonariuszy MO. Jednego z oficerów raniono. Agresywne grupy młodych wycofują się za ogrodzenie stacji SKM i dalej, w kierunku hotelu "Bałtyk".

13.12

Grupa około 330 młodych ludzi podchodzi do garaży Komendy Miejskiej MO. Próbuje zdobyć samochody. Jednokrotnie atakowano II Komisariat MO na Wzgórzu Nowotki. Oba ataki udaremniono.

13.25

Na ul. Świętojańskiej, przed "Delikatesami", grupa demonstrantów zawładnęła dwiema ciężarówkami. Rozpędzono je i puszczono w kordon milicjantów wokół prezydium MRN. Milicjanci przepuścili pojazdy. Nie wyrządziły one poważniejszych szkód. Mnożą się drobne incydenty. Były próby rozbrajania funkcjonariuszy MO.

14.45

Jednostki WP obsadzają rejon Wzgórza Nowotki. Na stacji Gdynia-Stocznia było spokojnie. Ulotki zrzucane ze śmigłowców wzywają demonstrantów do rozejścia.
Ponad 300 pracowników Zakładu Przemysłu Drzewnego im. Wielkiego Proletariatu opuszcza zakład pracy, kierując się pod siedzibę KMiP PZPR. Po drodze dołączali do robotników przechodnie. Tłum liczący około 2500 osób zaatakował budynek KMiP PZPR. Siły porządkowe odparły manifestantów. Część demonstrantów rusza do śródmieścia, rozbijając sklepy i placówki usługowe. Wzniecono 11 pożarów. Pomoc 40-osobowej grupy robotników "Zamechu" umożliwia ich rozpędzenie. Zatrzymano 65 podejrzanych o rozbój. Robotnicy niektórych wydziałów "Zamechu" przerywają pracę, nie opuszczając jednak zakładu. Na wiadomość o rozbijaniu sklepów ( w tym Domu Towarowego "Feniks") powołano w "Zamechu" oddziały samoobrony. Stu ludzi strzegło fabryki.

17.00

Tłum w rejonie MRN okrąża kompanię MO i grupę spieszących jej z pomocą żołnierzy. Po wprowadzeniu pododdziału wojska z czołgami tłum rozproszono. Wojsko nie użyło broni.

19.00 - Warszawa

Ogłoszono uchwałę Rady Ministrów w spawie bezpieczeństwa i porządku publicznego. "W związku z poważnymi naruszeniami porządku publicznego, które w ostatnich dniach miały miejsce na terenie Gdańska i Wybrzeża, a w szczególności w związku z grabieżą mienia państwowego, społecznego i mienia obywateli, podpalaniem i niszczeniem gmachów oraz urządzeń publicznych, jak również i wypadkami zabójstw i ciężkich uszkodzeń ciała- Rada Ministrów na podstawie art. 32 pkt. i Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej postanawia co następuje:

§ 1

Zobowiązuje się organa ścigania i porządku publicznego oraz inne współdziałające z nimi organa w ochronie porządku i bezpieczeństwa publicznego do bezzwłocznego podjęcia odpowiednich środków zmierzających do przywrócenia naruszonego porządku i ładu publicznego oraz zapobieżenia próbom jego zakłócenia.
§ 2

Zobowiązuję się organa Milicji Obywatelskiej, służby bezpieczeństwa i inne współdziałające z nimi organa do podjęcia wszystkich prawnie dostępnych środków przymusu włącznie do użycia broni przeciwko osobom dopuszczającym się gwałtownych zamachów na życie i zdrowie obywateli, grabieży i niszczenia mienia oraz urządzeń publicznych.
§ 3

Zobowiązuje się wszystkie organa państwowe do udzielania organom ścigania wszelkiej pomocy niezbędnej do wykonania ich zadań.
§ 4

Wzywa się wszystkich obywateli do podporządkowania się zarządzeniom podejmowanym przez powołane organa państwowe w celu zapewnienia porządku publicznego.
Prezes Rady Ministrów

19.40- Gdynia
Grupa nieznanych sprawców obrzuciła butelkami z benzyną V Komisariat MO . Pożar ugaszono.
17 grudnia w Trójmieście główne zajścia miały miejsce w Gdyni. W wyniku użycia broni przez milicje i wojsko zginęło 18 osób w wieku 16- 34 lata. Rannych zostało 364 osób. W czwartek środki masowego przekazu przerwały milczenie na temat trwającego na Wybrzeżu dramatu . "Trybuna Ludu " zamieściła komunikat PAP "O zajściach w Gdańsku". Pisano że 14 - 15 grudnia miały tam miejsce poważne zajścia uliczne. "Wykorzystując sytuacje wytworzyła się wśród załogi stoczni Gdańskiej, elementy awanturnicze i chuligańskie , nie mając nic wspólnego z klasa robotniczą zdemolowały i podpaliły kilka budynków publicznych i obrabowało kilkanaście sklepów. Wobec interweniujących funkcjonariuszy porządku publicznego dopuszczono się mordów , jest również wielu ciężko rannych przebywających w szpitalu". PAP twierdził , że 6 osób zostało zabitych. Stanowcze kroki władz "doprowadziły do rozgromienia elementów awanturniczych oraz przywrócenia porządku w mieście ".
18 grudnia- piątek-Gdańsk
W nocy z czwartku na piątek Sztab Operacyjny rozważa zamiar dalszej pacyfikacji Gdyni - wywiezienie mieszkańców hoteli robotniczych w rejon Słupska . Pomysłowi temu m. in. przeciwstawił się St. Kociołek , ostrzegając przed ewentualnymi skutkami tego zamysłu .
7.00- Gdynia
Na 900 robotników Zarządu Portu Gdynia tylko 138 podejmuje pracę. Pracują warsztaty i cztery dźwigi przy załadunku węgla.
7.00- Gdańsk
Do pracy przystąpiła załoga ZNTK. Do portu gdańskiego przybyło 1451 robotników , a pracę podjęło 230.
15.00 - Elbląg
W Elblągu strajkują "Zamech " i Zakłady Przemysłu Drzewnego. Trwają niepokoje na ulicach. W zakładach robotnicy powołują grupy samoobrony . Na ulice wyprowadzono wojsko. Grupy młodych ludzi wykupują denaturat w sklepach i benzynę od kierowców, do podpalania. W okolicach KMiP PZPR zebrała się grupa około 200 osób, która próbowała podpalić budynek komitetu. Milicja rozproszyła demonstrantów.
18.00
Przy ul. Hetmańskiej inna grupa , atakuje więzienie , podpaliła czołg pododdziału chroniącego obiekt. Z armaty wojsko oddało 3 strzały . Zwarte oddziały MO rozpraszają demonstrantów. Milicjanci i żołnierze ochraniający bank, pocztę i centrale telefoniczną zostali zaatakowani przez demonstrantów .W czasie tego ataku funkcjonariusze MO , po salwie ostrzegawczej oddali strzały w nogi demonstrantów. W wyniku tego ostrzału śmierć poniósł jeden mężczyzna , a dwie osoby raniono.
19.30 - Gdańsk
Na naradzie z udziałem ministra Żeglugi PRL Jerzego Szopy powiadomiono o decyzji Komitet Obrony Kraju - zmilitaryzowaniu morskich portów PRL . Wchodziła ona w życie 18 grudnia o godz. 7.00.
Zjednoczenie Przemysłu Okrętowego zawiadomiło pracowników stoczni Trójmiasta o przygotowaniu do wznowienia pracy . W Komunikacie stwierdzono ,,, Zjednoczenie Przemysłu Okrętowego zawiadamia pracowników:
Stoczni Gdańskiej im. Lenina
Stoczni Gdańskiej im. Komuny Paryskiej
Stoczni Północnej
W których decyzja ZPO zawieszono okresowo działalność działalność produkcyjna , że dyrekcja tych zakładów przygotowuje decyzje rozpoczęcia pracy około 21.XII. 1970 r. W najbliższym okresie stocznie te będą przygotowane do rozpoczęcia pracy , o czym powiadomimy pracowników osobiście. Wypłata zaliczek odbędzie się w normalnym terminie na podstawie indywidualnego wezwania każdego pracownika lub przekazem pocztowym.
Dyrekcja ZPO

19 grudnia - sobota
Wybrzeże Gdańskie
Normalnie pracują porty Gdyni i Gdańska. W porcie gdańskim stało 28 statków, a na redzie oczekuje 10. W porcie gdańskim pracowano na trzy zmiany . 21 grudnia prawie cała załoga przystąpiła do pracy .Bez zakłóceń pracowały wszystkie zakłady Trójmiasta .W elbląskim "Zamechu", z rana, na niektórych wydziałach walcowni wiecowano. Strajkowała odlewnia . Na ulicach miasta gromadzą się grupy demonstrantów. PO południ w mieście zapanował spokój.
20 grudnia - Gdańsk
W Trójmieście i całym województwie , po raz pierwszy od poniedziałku nie było żadnych incydentów. Wieczorne wydarzenia okazują się brzemienne w skutkach dla całego kraju. W stolicy zebrało się VII Plenum KC PZPR .Plenum wybrało I sekretarzem KC PZPR Edwarda Gierka, który stwierdził "w ostatnim tygodniu zaszły wydarzenia które głęboko wstrząsnęły całym społeczeństwem i postawiło Ojczyznę w obliczu wielkiego niebezpieczeństwa. Zginęli ludzie, Wszyscy przeżywamy tę tragedię."

Czytaj wpisy w książce gości     Wpisz się do księgi gości

www.000webhost.com